Polka

Dzień dobry, tu Polka.

Nie wyjechałam, jestem, trwam. Dlaczego?- bo chcę. Bo mogę. Bo jak ktoś mi mówi- Nie podoba ci się to wypierdalaj, to ja mu odpowiadam- Nie.

Bo jak w rodzinie dzieje się źle, to się nie ucieka, a próbuje naprawić.  

Bo niby dlaczego mam zostawić swój dom, swoją pracę, najbliższych i dalszych, bo jakiś łysol, którego pradziadek boso kopał kartofle w nocy, żeby jego pan nie widział, nie będzie mi mówił gdzie mam żyć i co mam mieć wpisane w paszporcie. Bo to tak samo moje miejsce jak i jego.

Bo mam zmieszaną krew jak w koktajlu, gdzie prosecco współgra z whisky, sokiem z jeżyn i wisienką kandyzowaną na dnie.

Moja babcia co drugie słowo mówiła po rosyjsku, ale zawsze tam, na Podlasiu była u siebie. Dziadek był socjalistą z powołania, bo widział niesprawiedliwy przedwojenny świat, a potem front pokazał mu piekło od którego trzęsły mu się ręce ilekroć słyszał język niemiecki w telewizji. Uciekali, stracili rodziny, zostali rozdzieleni na dziesięciolecia z najbliższymi, palono im domy i wsie, widzieli rozstrzelanych sąsiadów.

Drugi dziadek na piechotę po wojnie szedł odbudowywać Warszawę tylko po to, aby jacyś “lokalni patrioci” na forach internetowych jego wnuczce ubliżali od słoików i wieśniaków.

Tu nadaje Polka, od dwunastu lat żyjąca w związku z kobietą.

fc2d9045298783-582c0dacdf4be

Polka, która ma w dowodzie i w paszporcie wpisaną narodowość, potwierdzoną stemplem, wypaloną pod skórą miłość do ziemniaka i kapusty, nostalgię za śnieżną zimą i palącym latem, za zapachem gnijących jabłek i świergotem wróbli. 

Polka, która nie wyznaje Boga Ojca, która wstydzi się za Jedwabne, za pogromy kieleckie. Polka, która nie doświadczyła “szarmanckiego traktowania” tradycyjnych Polaków, co najwyżej próby obmacywania w autobusach i wulgarne uwagi na temat wyglądu.

Jej polskość jest nienachalna. W hostelach w Tajlandii zapytana skąd jest zawsze tłumaczyła gdzie jej kraj leży i jak wygląda, bo mało kto był świadomy tego zakątka świata. W Wietnamie taksówkarz zaśpiewał jej “sto lat” i chwalił wódkę. W Japonii upewniali się czy przypadkiem nie “Holland”. Francuzi reagowali “Polish people are hard working”, Anglicy się krzywili, Włosi podrywali. Z dystansu Kaczyński, Pawłowicz i Duda nie mieli żadnego znaczenia, bo na okładkach hiszpańskich dzienników był np. Putin albo Trump.

Polka bez poczucia krzywdy, ze świadomością szans, których nie mieli jej przodkowie. Która nie wyjechała do UK, do Niemiec, do Kanady. Która tu płaci podatki Państwu plującemu jej w twarz i każącemu się utylizować w jakimś kominie pod Krakowem.

Polka, która nie potrzebuje czuć dumy ze sportowych osiągnięć obcych ludzi, bo jest dumna ze swojej pracy i z tego ile sama zbudowała mimo braku “znajomości”, koneksji, bogatego taty. 

Która cieszy się ilekroć polski film wygra Oscara albo palmę, budynek- Pritzkera, gra się sprzeda w milionach egzemplarzy, a naukowiec przyczyni do przełomu w medycynie.

Polka nie cieszy się gdy widzi race, nie podnoszą jej wartości transparenty o czymś tak przypadkowym jak rasa czy tożsamość, to nie są “osiągnięcia”, nie zarabia się pieniędzy ani szacunku na byciu białym katolikiem. Życie nie staje się lepsze z powodu “czystej krwi”, nie jest się bardziej kochanym przez bliskich bo się poszło do kościoła. Bo znajdźcie mi kogoś kto nie ma we krwi Ślązaka, Kaszuba, Mazura, Litwina, Ukraińca, Tatara, Niemca. I zróbcie z tych ludzi nową Polskę, może wyjdzie Wam coś wielkości Monako. Zakaz wjazdu “obcym” i wyjazdu “swoim”. Zróbcie sobie raj beze mnie.

 

3 thoughts on “Polka

  1. o rety rety! piszę komentarz trochę nie na temat posta ale własnie trafiłam TUTAJ przypadkiem, przez fb i ..przyznam, że jesteś jakimś moim alterego! od lat chciałam założyć bloga, pisać o sobie, wstawiać rysunki…i nic. nigdy tego nie zrealizowałam, ale czytając Twojego bloga nabrałam na to znów ochoty.. może się uda? może znów nie zakwestionuje swojego pomysłu i nie wstawie go na półkę pt”nie uda mi sie, to bez sensu”,.. Mam pytanko do Ciebie-czy to stronka na wordpressie czy wykupiona domena czy jak to wygląda od strony technicznej? Pozdrawiam gorąco, chociaż jest tak zimno:< Czy jesteś z Trójmiasta? bo klikam ten komentarz z Sopoćkowa:))

Leave your comment